Frida – Barbara Mujica

7 grudnia 2016

frida-barbara-mujica

Mówi się, że aby najpełniej odebrać to, co chciał przekazać nam artysta, należy lepiej go poznać, mieć ogólny zarys tego, jak żył i co czuł, kiedy tworzył swoje dzieło.  Aby rozpocząć swoją „przygodę” z twórczością Fridy Kahlo, meksykańskiej malarki, warto przeczytać „Fridę” Barbara Mujicii, zawierającą wiele wątków biograficznych artystki.

Autorka przedstawia w książce nie tylko barwy Meksyku, ale przeplata je również z dzieciństwem, dojrzewaniem, aż w końcu dorosłością Fridy Kahlo. Wszystko to podane w taki sposób, że niezbyt roztropny czytelnik nie zorientuje się co jest fikcją, a co prawdą. Autorka umiejętnie żongluje obiema tymi płaszczyznami, bawi się też emocjami odbiorcy. Frida budzi do życia różne uczucia. Raz jest niesforna i nieprzewidywalna, innym razem wzbudza niechęć, czasem wręcz wstręt. Postać jest kreowana w sposób, który niekiedy usypia czujność, żeby za chwilę, zupełnie nieoczekiwanie, ugodzić nas tam, gdzie się nie spodziewamy. Wewnętrzny ogień, który sieje pustoszenie we wnętrzu bohaterki, jednocześnie pobudza ją do działania. To głównie dzięki niemu można mówić o swoistej rewolucji, najpierw w światku, a następnie świecie malarstwa pierwszej połowy XX wieku. Malarstwo to też jedyna miłość Fridy. Nie toksyczne uczucie do siostry, nie do Diega Rivery – artysty zachwyconego jej twórczością, późniejszego męża, w końcu nie do otaczającego ją świata. Do ostatnich chwil jej życia, to płótno, barwy i niezrozumiałe konstrukcje były dla niej najważniejsze.

Barbara Mujica, niczym wprawny rysownik, nakreśla losy jednej z najważniejszych malarek XX wieku, śmiało można powiedzieć, że guru Meksyku. Lekkie pióro autorki sprawia, że książkę czyta się na jednym oddechu, również po nocach. Książka to dobry punkt wyjścia do zapoznania się z elementami z życia malarki, próżno tam więc szukać analizy jej obrazów, jednak może to i lepiej. Tego typu podróż warto rozpocząć już w pojedynkę, wśród autoportretów, kreacji świata, w którym przyszło jej żyć, zwłaszcza tego wewnątrz.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *