Flaubert Gustav – Pani Bovary

6 grudnia 2016

Flaubert-Gustave-pani-bovary

Romantyczne sceny, wyznania miłości, porywające pościgi konne, a nawet śmierć w imię najważniejszego uczucia to „realia”, w których przyszło żyć Emmie Bovary (autor książki – Gustav Flaubert).

To powieść, do której trzeba dojrzeć, wszelkiego rodzaju próby narzucania jej mogą skończyć się tak tragicznie, jak zdają się toczyć losy bohaterki. Tytułowa Madame Bovary, to kobieta, która nie przywykła do realiów, w których przyszło jej żyć. Mąż – Karol, okoliczny lekarz jest dla niej „płaski, jak chodnik”, córka, która przychodzi na świat krótko po ich małżeństwie nie wzbudza w niej żadnych matczynych uczuć. Emma, która została wychowana w wiejskich realiach, a przenosi się do świata między ubóstwem, a luksusem, nie potrafi sobie znaleźć w nim miejsca. Ucieka w świat wyobrażeń, o którym wspomniano na początku. W książkach znajduje to, czego nie może jej dać mąż, z wykwintnymi kolacjami, doborowym towarzystwem i tańcami do rana włącznie, jak również to, co potem próbuje stworzyć. Wyobrażenia o świecie i sobie samej sprawiają, że wplątuje się w romanse. Kres jednego doprowadza ją do skrajnej depresji, drugi powoduje, że cały dobytek zostaje zrujnowany. Co ciekawe, wybrańcy jej serca tylko na początku podzielają jej entuzjazm, może nawet uczucie, ale przede wszystkim efemeryczne uniesienia. Potem cała miłość ulatuje z nich, wkrótce i oni się „ulatniają”.

Emma Bovary to femme fatale. Jej małostkowość sprawia, że czytelnik chwilami ma jej dość – codzienne listy miłosne, zapewnienia o uczuciach, czy obietnice pozwalające śmiało patrzeć w przyszłość. Wymagania są tak wielkie, że  pragnie tak, jak „współwinni” romansu uciec jak najdalej i nigdy nie wrócić.

Powieść Flauberta zmusza do przemyśleń. To nie tani romans z serii Harlequinów, ale wymyślna konstrukcja fragmentów umysłu kobiety, której nie przychodzi łatwo żyć w skórze kogoś, kim się nie czuje. Sęk tkwi w tym, że nie da się owych cząstek połączyć. Samonakręcająca się spirala uczuć wydaje się nie mieć końca, gra pozorów, kłamstw i kłamstewek trwa.

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *